
Wigilijny karmazyn w migdałach z czarnym ryżem z dodatkiem żurawiny
No i zaczynamy - świąteczny tydzień na Menu na Weekend. Jako pierwszy - karmazyn w migdałach. Ta wyjątkowo piękna ryba świetnie wpisze się w wigilijny "krajobraz". Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest powszechnie dostępna. W moim ulubionym rybnym można na szczęście kupić prawie wszystkie morskie skarby. Próba generalna przed Wigilią bardzo udana. Teraz muszę jeszcze tylko złożyć nowe zamówienie przed Świętami. Polecam!

Składniki (3-4 porcje):
Ryba
- red snapper (karmazyn)
- cynamon
- 2 łodygi trawy cytrynowej
- 4 liście limonki
- 2 łyżeczki startego (świeżego) korzenia imbiru
- 3 łyżki pokruszonych obranych migdałów
- sok z połowy cytryny
- sól (polecam morską/gruboziarnistą)
- oliwa z oliwek
Ryż
- 1/3 szklanki suszonej żurawiny
- 250 g czarnego ryżu (venere)
- 150 ml czerwonego wytrawnego wina
Przygotowania:
Rybę sprawić, wypłukać. Tak przygotowaną oprószyć solą. Wewnątrz natrzeć karmazyna startym imbirem i cynamonem. Łodygi trawy cytrynowej ugnieść lekko nożem (dopiero wtedy poczujecie intensywny, cytrynowy zapach :)) i włożyć do wnętrza ryby wraz z liśćmi limonki (tu mała uwaga: osobiście kupuję jedynie mrożone - a nie suszone - są prawie jak świeże!).

W naczyniu żaroodpornym ułożyć papier do pieczenia, przełożyć rybę. Następnie karmazyna skropić cytryną i oliwą z oliwek, posypać kruszonymi migdałami. Zawinąć rybę folią i piec przez ok. 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.
W międzyczasie żurawinę zagotować z winem - gotować przez ok. 10 minut. Żurawina powinna stać się miękka i lekko napęczniała.
Po ok. 20 minutach odkryć karmazyna i piec przez kolejne 15 minut (powinien lekko się przyrumienić).
Ugotować ryż (zgodnie z przepisem na opakowaniu). Kiedy będzie gotowy, dodać żurawinę i wymieszać. Ja dodaję jeszcze płaską łyżkę masła (to opcjonalnie).

Czerwony red snapper i czarny ryż wyglądają pięknie na jednym talerzu - ach, te świąteczne kolory. Do tego kilka liści szpinaku. Piękne, wigilijne danie, pachnące imbirem i cynamonem...
tak, jestem za, bo kto powiedział, że ma być PRL-owski karp?
OdpowiedzUsuńLubię ryby, ale przyznam szczerze, że nigdy nie jadłam karmazynu! Tym bardziej podoba mi się ten przepis, bo jestem ciekawa smaku :) Nie przepadam za karpiem i zawsze na moim stole wigilijnym pojawiają się inne ryby, może więc w tym roku karmazyn? :)
OdpowiedzUsuńAga, podaj namiary na ten sklep rybny! Nalegam;-)
OdpowiedzUsuńDomi, Wiktorska, niedaleko skrzyżowania z Puławską - napisz mi maila albo zadzwoń, jak nie będziesz mogła trafić :)
OdpowiedzUsuń