STRONA GŁÓWNA

10 cze 2019

Focaccia z rozmarynem i solą morską




Przepis, który znajdziecie poniżej, to rzecz prosta i podstawowa. Być może powiecie nawet, że nudna. Już się tłumaczę. Otóż od dawna wyznaję zasadę, że zanim pozwolę sobie popłynąć w kuchni, staram się jak najlepiej poznać podstawy. Jestem zdania, że w gotowaniu istotny jest nie tylko polot i wyobraźnia, ale także (a może przede wszystkim) dobra baza.

Focaccia, bo o niej dzisiaj mowa, to rodzaj włoskiego pieczywa. Ciasto przygotowuje się w zasadzie tak, jak to na pizzę. Ten nieskomplikowany wypiek jest gotowy w zaledwie dwie godziny i zawsze robi furorę. Focaccię podaję najczęściej jako przekąskę na początek imprezy - jeszcze ciepłą, z chrupiącą skórką i pachnącą rozmarynem. Chlebek za każdym razem znika do ostatniego okruszka.

Składniki:
- 500 g mąki na pizzę
- 320 ml ciepłej wody
- 20 g świeżych drożdży
- 1 łyżka cukru
- 40 ml oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka soli
- 1-2 łyżki soli morskiej (do posypania)
- gałązka świeżego rozmarynu

W pierwszej kolejności przygotuj rozczyn z drożdży. Drożdże pokrusz do miseczki. Dodaj cukier i mieszaj do uzyskania płynnej konsystencji. Następnie dodaj 2 łyżki mąki i wymieszaj dokładnie. Do drożdży wlej 150 ml ciepłej wody, wymieszaj całość dokładnie. Miskę przykryj czystą ściereczką i pozostaw w ciepłym miejscu na ok. 15 minut.

Przesiej mąkę do dużej miski. Dodaj sól i wymieszaj. Następnie dodaj gotowy rozczyn, wlej pozostałą wodę i oliwę, wymieszaj składniki drewnianą łyżką. Ciasto przełóż na oprószoną mąką płaską powierzchnię i zagniataj przez ok. 10 minut (wyrobione ciasto powinno być gładkie i elastyczne). Następnie rozwałkuj je i przełóż do formy do pieczenia (ok. 20 cm x 30 cm) wysmarowanej oliwą z oliwek lub wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryj czystą ściereczką i odłóż do wyrośnięcia na ok. 40 minut. Następnie zrób w cieście wgłębienia kciukiem i odstaw jeszcze na 10 minut. Posyp solą morską i wetknij igiełki rozmarynu. Ciasto piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 40 minut. Focaccię lekko przestudź na kratce i podawaj jeszcze ciepłą. Smacznego!

6 cze 2019

Gnocchi w sosie ze szparagów i mleka migdałowego




Od kiedy pamiętam, Matylda zawsze uwielbiała towarzyszyć mi w przyrządzaniu posiłków. A że jest dzieckiem ambitnym, interesują ją jedynie te najbardziej wymagające zadania. Wciąż uczę się cierpliwości regularnie wyciągając z ciasta skorupki jajek, czy też biegając ze ścierką po całej kuchni, która nie wiedzieć kiedy i jak pokrywa się grubą warstwą mąki. Matylda nie dość, że ambitna, jest też dzieckiem niezwykle kreatywnym i spontanicznym. Potrafi o abstrakcyjnej wieczornej porze wpaść na genialny pomysł robienia pierogów, naleśników, gofrów lub innych interesujących dań. I ponieważ jest osobą nie tylko ambitną, kreatywną i spontaniczną, ale również najbardziej upartą, jaką widział świat, nie ma sposobu żeby wybić jej te fantastyczne pomysły z głowy. Scenariusz wieczoru za każdym razem jest ten sam. Obie lądujemy w kuchni, po czym moja córka po chwili euforii i skubnięciu kawałka naleśnika, beztrosko pozostawia mnie z całym bajzlem.

Uczciwie muszę jednak przyznać, że i ja uwielbiam, kiedy Matylda ze mną gotuje. Mimo tego całego bałaganu. Bo to jest czas, który mamy tylko dla siebie. Matylda uczy się ode mnie, a ja od Matyldy (jest taka pomysłowa). Poza tym wspólne gotowanie to po prostu fantastyczna zabawa!

Wczoraj moje dziecko dość spontanicznie dołączyło do mnie w kuchni - mąka i coś, co wygląda jak ciasto podziałało jak magnes. Okazuje się, że robienie gnocchi jest dziecinnie proste (dosłownie) - Matylda poradziła sobie z tym bez najmniejszego problemu.

Przepis, który znajdziecie poniżej, jest wegański. Gnocchi przygotowałam z samych ziemniaków i mąki (bez jajek). Sos na bazie szparagów i mleka migdałowego, z dodatkiem białego wina, jest lekki i cudownie oblepia kluseczki.

Składniki (4 porcje):

Gnocchi:
- 800 g ziemniaków
- mąka pszenna (ok. 200g lub waga odpowiadająca 30% wagi ugotowanej masy ziemniaczanej)
- 1 płaska łyżka soli

Sos:
- 1 pęczek zielonych szparagów
- 125 białego wytrawnego wina
- 200 ml bulionu warzywnego
- 250 ml mleka migdałowego
- 1/2 cebuli
- 2 łyżki soku z cytryny
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- sól i pieprz




Ziemniaki gotuj w mundurkach w osolonej wodzie przez ok. 35-40 minut, tj. do momentu aż będą miękkie. Odcedź je, następnie jeszcze ciepłe ułóż na desce do krojenia i przekrój na połówki, tak aby odparowały. Następnie łyżką wydrąż miąższ i rozetrzyj go praską (opcjonalnie możesz użyć maszynki do mielenia). Zważ masę ziemniaczaną, a następnie odmierz taką ilość mąki, której waga będzie odpowiadać 30% wagi ziemniaków. Przełóż ziemniaki na blat, dopraw ewentualnie solą (do smaku) i przesiej mąkę. Szybko połącz składniki na gładkie ciasto, ale go nie wyrabiaj. Następnie podziel na kilka porcji, każdą roluj dłońmi na lekko oprószonej mąką powierzchni na wałek o średnicy ok. 1-1,5 cm. Wałki ciasta lekko rozpłaszcz dłońmi, następnie pokrój je w poprzek na kluseczki (ok. 1,5 x 1,5 cm). Dodatkowo, można zrobić widelcem żłobienia w kluseczkach, dzięki czemu sos lepiej je oblepi. W dużym garnku zagotuj wodę (należy ją lekko osolić). Do gotującej się wody wrzuć porcję gnocchi i gotuj do momentu, kiedy wypłyną na powierzchnię. Ugotowane gnocchi przełóż łyżką cedzakową na płaski talerz, aby trochę odparowały. Podobnie postępuj z kolejnymi porcjami.



Przygotuj sos. Cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej oliwę i smaż cebulę przez kilka minut (do momentu aż się zeszkli). Następnie wlej wino i odparuj alkohol. Wlej na patelnię bulion warzywny i odparuj połowę. Następnie wlej mleko migdałowe i gotuj na średnim ogniu aż zgęstnieje (ok. 10 minut). W międzyczasie przygotuj szparagi. Odłam twarde, białe końcówki (wyrzuć je), a łodygi pokrój na kilkucentymetrowe kawałki i dodaj do gotującej się, lekko osolonej i posłodzonej wody. Szparagi gotuj przez ok. 6-7 minut. Następnie połowę szparagów zmiksuj blenderem i przetrzyj przez sito. Dodaj do sosu z mleka migdałowego i wymieszaj. Dopraw sokiem z cytryny i ewentualnie solą (do smaku). Do sosu dodaj pozostałe kawałki szparagów i ugotowane gnocchi. Wymieszaj i przełóż na talerze. Danie oprósz świeżo zmielonym pieprzem i skrop oliwą z oliwek. Smacznego!

14 maj 2019

Zupa z grillowanych porów i pomidorów




Herbata stygnie zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic. Jakby zamienić "herbata" na "przepis" pasowałoby idealnie. W każdym razie, żeby rzecz nie popadła w zapomnienie i nie utonęła w gąszczu przepisów, które nigdy nie zostały opublikowane, nie czekając na natchnienie, poniżej przedstawiam pomysł na fantastyczną zupę z grillowanych warzyw.

Warzywa do tej zupy powinny być przygotowane na grillu. Od biedy można użyć patelni grillowej, jednak to zdecydowanie nie to samo. Grill nadaje tego wyjątkowego aromatu i sprawia, że ta prosta kompozycja (która składa się w zasadzie z dwóch rodzajów warzyw) ma ciekawy i wielowymiarowy smak.

Dodam jeszcze, że inspirację zaczerpnęłam z książki "Soul. A chef's culinary evolution in 150 recipes" autorstwa Todda Richardsa.

Składniki:
- 1 por
- 8 średniej wielkości dojrzałych pomidorów
- 130 ml białego wytrawnego wina
- 2 łyżki octu winnego
- 3 listki laurowe
- 1/3 czerwonej papryczki chili
- ok. 16 krewetek królewskich z pancerzykami
- 150 g kolorowej fasolki szparagowej
- świeże zioła – listki bazylii, kolendry
- oliwa z oliwek
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- sól i pieprz




Białą część pora przekrój w poprzek na dwie części, a następnie każdą z części wzdłuż na pół. Pora wysmaruj oliwą z oliwek, oprósz solą i pieprzem. Grilluj na średnio rozgrzanym grillu przez ok. 4 minuty z każdej strony. Każdego pomidora przekrój na pół, wysmaruj oliwą i grilluj skórką do góry przez ok. 5 minut, lub do momentu, aż z pomidorów zacznie uwalniać się sok.

W międzyczasie fasolkę szparagową przytnij na końcach i gotuj w lekko osolonej wodzie przez ok. 6 - 7 minut. Pozostaw wodę z gotowania fasolki - może być potem potrzebna do rozrzedzenia zupy.

Krewetki obierz z pancerzyków. W rondlu rozgrzej 3 łyżki oliwy z oliwek, dodaj grillowane pory, pomidory, pancerze krewetek, listki laurowe oraz papryczkę chili. Smaż na średnim ogniu, mieszając od czas do czasu, przez ok. 10 minut. Następnie dodaj wino i ocet winny, wymieszaj i gotuj przez 5 minut. Odstaw zupę na chwilę, żeby trochę ostygła. Wyjmij liście laurowe i pancerze krewetek. Miksuj zupę do uzyskania gładkiej konsystencji, dopraw solą i pieprzem, dodaj cukier trzcinowy. Jeśli zupa będzie zbyt gęsta, dolej odpowiednią ilość wody z gotowania fasolki.

Krewetki dopraw solą i smaż na oddzielnej patelni na oliwie z oliwek przez ok. 2-3 minuty (do momentu, aż zrobią się różowe). Zupę nalej do talerzy, dodaj krewetki, fasolkę szparagową i świeże zioła. Możesz doprawić zupę pieprzem lub ostrą papryczką oraz skropić oliwą z oliwek.


8 maj 2019

Sałatka z grillowanego bakłażana



Drodzy, to co widzicie na zdjęciu to rzecz bajecznie prosta, piękna i smaczna. Wprawdzie pogoda chwilowo nas nie rozpieszcza, jednak czas grillowania rozpoczął się nieodwołanie. Zrobienie tej sałatki jest prawie tak nieskomplikowane, jak rzucenie kiełbasy na grilla. A że nie jadam kiełbasy...

Składniki

- 1 bakłażan
- 1/2 granatu
- 150 g jogurtu naturalnego
- sok z połowy cytryny
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki orzeszków piniowych
- świeże zioła – listki mięty, bazylii, kolendry
- oliwa z oliwek
- sól i pieprz

Przygotuj czosnkowy jogurt – czosnek obierz i posiekaj drobno, jogurt przelej do miseczki, dodaj czosnek i sok z cytryny, dopraw solą. Bakłażana umyj i pokrój w plastry o grubości ok. 1 cm. Dopraw z dwóch stron solą i pieprzem, posmaruj za pomocą pędzla oliwą z oliwek (dzięki temu tłuszcz rozłoży się równo i bakłażan nie będzie nim przesiąknięty). Bakłażana grilluj na kratce po ok. 10 minut z każdej strony, lub do momentu, aż lekko zbrązowieje i pojawią się na nim charakterystyczne ciemne paski. Orzeszki piniowe upraż na suchej patelni.

Ułóż plastry bakłażana w jednej warstwie na płaskim talerzu. Polej czosnkowym jogurtem, posyp ziarnami granatu, świeżymi ziołami oraz orzeszkami. Osobiście lubię w tego typu sałatkach dużo zielonego, ale proporcje dodatków mogą być oczywiście dowolne. Udanego grillowania!

6 maj 2019

Placki z cukinii i świeżej kukurydzy



Wracam do rzeczywistości po cudownej majówce. Od rana próbuję jakoś poukładać plany na najbliższe dni. Jest to dość karkołomne zadanie, gdyż w kalendarzu zabrakło mi kratek. Moje kochane siostry, których nie widziałam od miesięcy, zjeżdżają do Polski. Jestem oczywiście bardzo szczęśliwa i podekscytowana, w końcu szykuje się kilkutygodniowe rodzinne święto. No ale coś za coś... Wygląda na to, że będę musiała stanąć na głowie, żeby te wszystkie przyjemności połączyć z codziennymi obowiązkami.

Jeszcze przed majówką obiecałam Wam przepis na placki z cukinii ze świeżą kukurydzą. Mimo, że od dziś przez najbliższe tygodnie pozostanę w głębokim niedoczasie, obiecałam sobie, że nie zaniedbam bloga. Oto więc zapowiedziany przepis. Wracam do niego bardzo często. Po pierwsze ze względu na jego prostotę, po drugie dlatego, że bardzo lubię, jak ziarna kukurydzy pstrykają w ustach...



Składniki (dla 2-4 osób)

Placki:
- 3 jajka
- 70 g mąki pszennej
- 30 g mąki kukurydzianej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczki kminu rzymskiego
- 1 łyżeczka kolendry
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1 średnia cukinia
- ziarna z 1 kolby kukurydzy
- 1 czerwona papryka
- 3 dymki
- 15 g posiekanej świeżej kolendry
- 1/2 posiekanej czerwonej papryczki chilli
- 250 ml oleju rzepakowego

Do podania:
- 150 g jogurtu naturalnego
- 1 ząbek czosnku
- sok z połowy cytryny
- szczypta soli
- świeża mięta

Jajka, mąkę pszenną i kukurydzianą, kmin, kurkumę, kolendrę i sól przełóż do dużej miski i dokładnie wymieszaj. Cukinię zetrzyj na grubej tarce, paprykę obierz i pokrój w cienkie paski. Dymkę i papryczkę chilli posiekaj drobno. Cukinię, paprykę, dymkę, papryczkę i kolendrę dodaj do masy z mąki i jajek, wymieszaj dokładnie. W oddzielnej miseczce wymieszaj jogurt z drobno posiekanym czosnkiem, dopraw solą.

Na patelni rozgrzej olej. Układaj placki na rozgrzanej patelni (1 placek = 1 czubata łyżka stołowa masy). Smaż je po ok. 3 minuty z każdej strony, lub do momentu, aż nabiorą brązowozłocistego koloru. Gotowe placki podawaj z jogurtem czosnkowym posypane listkami świeżej mięty. Smacznego!

28 kwi 2019

Najlepsze grillowane jajka z pomidorami i papryką



Niestety, weekend dobiega ku końcowi. Wróciliśmy z A. do Warszawy, dzieci zostały u dziadków. Smutno bez nich. Pogoda też się nagle jakaś taka depresyjna zrobiła... Nic tylko siąść i płakać.

Tak jednak nie robimy, bo to nic nie daje. W chwilach smutku należy sobie zapewnić jakieś zajęcie. Przesadziliśmy więc jakieś dzikie stado roślin doniczkowych, włączyliśmy super miłą niedzielną muzyczkę i rozpaliliśmy grilla. Nasza lodówka nie miała niestety do zaoferowania zbyt wiele, ale wystarczyło. Zobaczcie zresztą sami.



Do przygotowania tego dania potrzebujesz: grilla, patelni żeliwnej oraz następujących składników:

Składniki (dla 2-4 osób)

- 4 jajka
- 2 papryki
- 3 pomidory
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 2 małe cebule
- 3 ząbki czosnku
- 70 g młodego szpinaku
- ostra papryczka w proszku
- 3-4 łyżki oliwy z oliwek
- pieprz i sól
- listki świeżego tymianku

Przygotuj warzywa: paprykę oczyść z nasion i pokrój w cienkie paski, pomidory pokrój w dość grubą kostkę, cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę, czosnek obierz i posiekaj. Na żeliwną patelnię wlej oliwę z oliwek, przełóż patelnię na grilla w strefę intensywnego ognia. Dodaj cebulę i czosnek i grilluj przez ok. 4-5 minut, lub do momentu, aż cebula się zeszkli. Następnie dodaj paprykę i grilluj przez kilka minut. Kiedy papryka będzie miękka, dodaj pomidory i ostrą papryczkę, wymieszaj warzywa i zamknij pokrywę grilla. Grilluj warzywa przez ok. 15 minut. Następnie wmieszaj koncentrat pomidorowy i grilluj całość jeszcze przez kilka minut. Dodaj świeży szpinak, wymieszaj całość. Zrób cztery zagłębienia w sosie i wbij jajka. Znowu zamknij pokrywę grilla i grilluj danie przez kolejne 4 minuty. Kiedy białka jajek całkowicie się zetną, zdejmij patelnię z grilla.

Danie posyp listkami świeżego tymianku, oprósz solą i pieprzem. Podawaj gorące z dodatkiem świeżego pieczywa. Zwykła bagietka będzie idealnie pasować do tego dania - zamoczona w sosie i płynnych żółtkach jajek smakuje obłędnie...

27 kwi 2019

Tortilla kukurydziania



Zakup praski do tortilli był strzałem w dziesiątkę. Marzyłam o niej od dawna. Przyznam się Wam, że wielokrotnie próbowałam rozprasowywać tortillę za pomocą wałka kuchennego, ale jakoś nigdy mi to dobrze nie wychodziło. Przy użyciu praski okazuje się to dziecinnie proste! I daje tyle przyjemności.

Przygotowanie domowej tortilli wcale nie jest czasochłonne. Ciasto robi się dosłownie chwilę, ponieważ masa harina nie zawiera glutenu (nie ma więc sensu długotrwałe zagniatanie ciasta). Przygotowanie świeżej tortilli nawet w ciągu tygodnia (kiedy czasu na gotowanie mam raczej niewiele) nie jest żadnym problemem. W lodówce zawsze mam w słoiku domową salsę. Reszta składników dobrana jest losowo, w zależności od tego, co akurat znajdę w lodówce. Składniki, które najczęściej wykorzystuję (poza salsą oczywiście) to: awokado, śmietana, czerwona cebula, świeża kolendra, fasola, ostre papryczki, sałata, twaróg, żółty ser. Inspiracji na kombinacje składników szukam też w moich ulubionych meksykańskich książkach kulinarnych – jest więc różowa biblia "Mexico. The Cookbook" wydana przez Phaidon oraz pozycja, którą nabyłam ostatnio "Nopalito: a Mexican Kitchen" autorstwa Gonzalo Guzmanstacy i Stacy Adimando. Obie polecam z czystym sumieniem.

Ponieważ chorobliwie nie lubię wyrzucać jedzenia, codziennie zarządzam lodówką, planuję, organizuję i przetwarzam. Pomidor i papryka, nawet jeśli straciły swoją jędrność, z powodzeniem mogą zostać wykorzystane do przygotowania pysznej salsy. Poniżej znajdziecie prosty przepis na jedną z moich ulubionych. Salsę możecie przechowywać w lodówce do kilku dni.

Jeśli chodzi o samą tortillę, jej również nie wyrzucamy! Ostudzone placki należy owinąć w czystą, lnianą ściereczkę i przełożyć do plastikowego pojemnika. Tak zapakowaną można przechowywać w lodówce przez ok. 4 dni.

Placki tortilla (dla 2-4 osób)

- 150 g niebieskiej masa harina
- ok. 150 ml gorącej wody
- szczypta soli

Przesyp masa harina i szczyptę soli do miski, wymieszaj dokładnie. Dolej gorącej wody i wymieszaj składniki widelcem. Następnie, wyrabiaj ciasto w dłoniach. Kiedy składniki się połączą i masa będzie gładka i zwarta (może być konieczne dodanie jeszcze niewielkiej ilości wody), utwórz z ciasta kulę. Następnie ciasto podziel na kulki wielkości piłki golfowej. Z papieru do pieczenia wytnij dwa kwadratowe arkusze o bokach o kilka centymetrów dłuższych niż średnica praski do tortilli. Wkładaj kulki tortilli do praski pomiędzy dwa arkusze papieru do pieczenia. Przy pomocy praski rozprasowuj placki. Tortillę smaż na suchej, dobrze rozgrzanej patelni z nieprzywierającym dnem. Tortillę smaż przez ok. 50-60 sekund z każdej strony.

Salsa z pomidorów i papryki

- 2 czerwone papryki
- 3 pomidory
- ½ świeżej papryczki chilli (oczywiście może być więcej / mniej w zależności ulubionego poziomu ostrości)
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- ½ łyżeczki kminu rzymskiego
- 2-3 łyżki grubo posiekanej świeżej kolendry
- sok z 1/2 limonki (lub do smaku)
- sól

Paprykę oczyść z nasion i pokrój na spore kawałki, ostrą papryczkę podobnie, pomidory pokrój na ćwiartki, cebulę obierz i pokrój w grube pióra. Wszystkie warzywa przełóż do naczynia żaroodpornego, włóż do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz przez ok. 30 minut (na sucho, bez dodatku oliwy) . Lekko przestudzone warzywa przełóż do blendera kielichowego. Dodaj grubo posiekaną kolendrę, kmin rzymski, sok z limonki i sól (do smaku) i miksuj, lecz nie za długo, żeby struktura pozostała lekko grudkowata. Salsę przełóż do wyparzonego słoika. I gotowe.

Dodatki

- kwaśna śmietana
- ugotowana czerwona fasola
- awokado
- czerwona cebula pokrojona w cienkie pióra
- ostra zielona papryczka pokrojona w cienkie plasterki
- posiekana świeża kolendra

Świeżą tortillę ułóż na talerzach, każdy placek posmaruj salsą. Następnie układaj pozostałe składniki (w proporcji - wedle uznania) w kolejności: fasolę, awokado, czerwoną cebulę, śmietanę, ostrą papryczkę i kolendrę. Smacznego!