STRONA GŁÓWNA

4 cze 2014

Pappa al pomodoro czyli zupa z pomidorów i chleba



To już drugi tydzień w Toskanii. Zanim tu przyjechaliśmy, miałam pewne wyobrażenie na temat tego, jak będzie wyglądał miesięczny urlop. Rzeczywistość okazała się jednak lepsza, niż wszystkie wizje razem wzięte. Mam już setki zdjęć. Jednak nie do końca jestem z nich zadowolona. Mam wrażenie, że nie są w stanie w pełni oddać ducha tego miejsca. Tego spokoju, odgłosów przyrody, zmieniających się kolorów powietrza, światła, które przebija się rano przez drewniane okiennice...



Mimo, że życie upływa nam tu leniwie, dni wypełnione są po brzegi. Czasem jedziemy na kawę do miasteczka oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów. A czasem włóczymy się bez celu po okolicy. Gotowanie nie zabiera nam tu zbyt dużo czasu. Przygotowujemy proste jedzenie. Ale oczywiście z cudownych, świeżych składników. Takie na przykład pomidory... Smakują inaczej, pachną inaczej.

Składniki:

  • 250 g czerstwego chleba
  • 4-5 świeżych pomidorów
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 4 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • sól i pieprz





Przygotowania:

Pomidory wyparz we wrzątku i obierz ze skórki. Następnie pokrój je w kostkę. Chleb pokrój na małe kawałki. Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek i podsmaż czosnek (uważaj, aby się nie przypalił!). Po ok. 1-2 minutach dodaj pomidory i posiekane listki bazylii. Wymieszaj składniki i czekaj, aż całość się zagotuje. Dodaj bulion warzywny i pokrojony na kawałki chleb. Wymieszaj składniki i gotuj przez ok. 30-40 minut. Zupę dopraw solą i pieprzem. Podawaj skropioną oliwą z oliwek oraz z dodatkiem świeżych listków bazylii. Zupa jest dobra zarówno na ciepło, jak i na zimno. Smacznego!





20 maj 2014

Pieczony omlet z kwiatami cukinii



Jest dobrze. Czekałam na ten czas od roku. Wstępne plany były wprawdzie nieco inne, lecz mało realistyczne... Nasz fantastyczny pomysł zakładał przeniesienie się na pół roku do Toskanii. Proste, wiejskie życie to dość kusząca opcja po latach spędzonych w Warszawie. Niestety, chwilowo musi nam wystarczyć miesięczny urlop. Tylko miesięczny, a może aż miesięczny...

Po kilku dniach zdążyliśmy się już tu zadomowić. Dom jest piękny, nie za duży, nie za mały. Zbudowany z kamienia, z grubymi belkami pod sufitem i ceglastą podłogą. W salonie ktoś zamontował stary, kamienny zlew, który teraz pełni funkcję stolika - pojemnika na zabawki. Drewniane okiennice i grube mury sprawiają, że w domu jest chłodno i przyjemnie. Kilka metrów od ganku zaczyna się las, więc przez cały dzień słyszymy śpiew ptaków. Każde pomieszczenie ma swój balkon. A widoki są nieziemskie. Z sypialni na piętrze wychodzę rano na taras, skąd widać wzgórza obrośnięte winoroślami i gaje oliwne oraz pobliski zamek. Nierealnie...



Odnalazłam się już też w swojej nowej-starej kuchni. Jest całkiem spora. Ze starym, kamiennym kominkiem, lekko obdrapanym, drewnianym kredensem i wykutymi w ścianie miejscami na mleczniki. Tylko zmywarki brak...

Składniki:

  • 6 kwiatów cukinii
  • 1/2 małej cukinii
  • 5 jajek
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • masło (do wysmarowania naczynia żaroodpornego)
  • sól i pieprz



Przygotowania:

Piekarnik nagrzej do 220 stopni. Naczynie żaroodporne wysmaruj masłem. Jajka rozbij do miski i rozbełtaj. Następnie dodaj starty parmezan (zostaw ok. 1/2 łyżki do posypania omletu), śmietanę, skórkę i sok z cytryny oraz posiekaną natkę. Masę jajeczną dopraw solą i pieprzem - wymieszaj składniki. Kwiaty cukinii oczyść, cukinię wymyj i pokrój w plastry. Kwiaty ułóż w przygotowanym wcześniej naczyniu, wlej masę jajeczną, ułóż plastry cukinii. Piecz przez ok. 25 minut. Pod koniec pieczenia (tj. ok. 5 minut przed końcem), kiedy jajka będą już prawie całkowicie ścięte, posyp omlet pozostałym parmezanem. Piecz do momentu, aż ser się stopi i lekko przyrumieni. Gotowe.

Owoce i warzywa najbardziej lubię kupować na lokalnych targowiskach. No dobrze, bądźmy szczerzy - "lubię" to za mało powiedziane. Uwielbiam po stokroć lokalne targowiska! Jeśli zobaczycie kiedyś na targu kobietę z obłędem w oczach, rumieńcem na twarzy i toną zakupów w omdlewających dłoniach, to całkiem możliwe, że jestem to ja.







Wczoraj wybraliśmy się na targ do pobliskiego miasteczka. Odbywa się on raz w tygodniu. Mimo, że dotarliśmy dosyć późno, wybór był jeszcze całkiem niezły. Sery, ryby i owoce morza, świeże warzywa i owoce. Targ może nie był imponujących rozmiarów, ale z pewnością całkowicie wystarczający, jak na potrzeby tak małej miejscowości. Najważniejsze, że wszystko było świeże, prosto od rolników.









Mały I. biegał zachwycony, bawił się w chowanego z rozbawionymi sprzedawcami. Podejmował też próby negocjacji przy zakupach - zamaszyste wymachiwanie dłońmi ma już przećwiczone do perfekcji.





Tylko lokalny rzeźnik wydawał się jakiś smutny tego dnia. Nieruchomy, patrzył nostalgicznie przed siebie. Ciekawe, o czym myślał. Być może to niskie obroty w dzień targowy tak go zasmuciły...



16 maj 2014

Czekoladowe babeczki z płynnym wnętrzem



Co za dzień - padało, padało, padało. I nie chciało przestać. Nie dało się ruszyć z domu (w taki deszcz z dwójką maluchów to wyzwanie). Postanowiłam więc poszaleć trochę w kuchni. Niestety, po drodze okazało się, że połowa składników, które były mi potrzebne do realizacji moich planów, akurat wyszła. Uratował mnie mój żelazny zapas gorzkiej czekolady - czego, jak czego, ale tego składnika u mnie nigdy nie zabraknie, a to dzięki Drogiej Babci B., która wszystkie swoje wnuki przy każdej nadarzającej się okazji obdarowuje licznymi tabliczkami czekolady Wedla. Koniec końców wyszło dość rozkosznie. I słodko. W ten ciemny, deszczowy dzień.

Dodam jeszcze, że w domu (po kilku godzinach), wciąż pachnie czekoladą...

Składniki (12 babeczek):

  • 5 jajek
  • 150 g masła (plus do wysmarowania formy)
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 70 g mąki
  • 150 g drobnego cukru
  • 150 g śmietanki kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • truskawki (do podania)
  • kakao (do oprószenia formy)





Przygotowania:

Przygotuj formę na muffiny - wysmaruj masłem i oprósz kakao. Masło pokrój w kostkę, czekoladę połam na kawałki. Masło i czekoladę przełóż do rondelka, który następnie umieść nad garnkiem z gotującą się wodą (uważaj, aby rondel nie dotykał powierzchni wody). Mieszaj składniki do momentu, aż się rozpuszczą i powstanie gładka, jedwabista masa. Jajka ubij mikserem. Następnie dodawaj stopniowo roztopioną czekoladę z masłem do jajek, cały czas mieszając masę. W oddzielnej misce wymieszaj cukier z mąką, a następnie dodaj masę czekoladową. Wymieszaj całość. Przelej do przygotowanej wcześniej formy na muffiny. Włóż do lodówki na kilka godzin (ja zostawiam babeczki w lodówce na całą noc).



Czekoladowe babeczki piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 13-15 minut. W międzyczasie ubij śmietankę kremówkę z 2 łyżkami cukru pudru. Wymyj truskawki, osusz i obierz z szypułek. Pokrój owoce na spore kawałki. Babeczki podawaj jeszcze ciepłe, z dodatkiem bitej śmietany i truskawek (kiedy wystygną, czekolada stężeje). Proste, pyszne i efektowne!



14 maj 2014

Zupa krem z białych szparagów z cytrynowym łososiem



Mimo, że maj jest raczej deszczowy, nic nie jest w stanie zepsuć mi humoru. Z pewnym niedowierzaniem czekam na miesięczne wakacje, które tuż tuż. Tymczasem, między jednym deszczem a drugim, chodzimy z dzieciakami na spacery. Dla nich - trochę przyjemności na placu zabaw, dla mnie - wyprawy na targ po nowe sezonowe skarby. Temat szparagowy jest wciąż otwarty - tym razem zapraszam na pyszną zupę krem.

Składniki (2-3 porcje):

  • ok. 500 g białych szparagów
  • 1 mała marchewka
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 mała cebula
  • 400 ml bulionu warzywnego
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • 3 łyżki masła
  • ok. 300 g filetu z łososia (może być ze skórą)
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • kilka listków natki pietruszki (do podania)
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól i pieprz



Przygotowania:

Szparagi wymyj, osusz, a następnie odetnij zdrewniałe końcówki. Obierz na całej długości i pokrój na kawałki długości ok. 1-2 cm. Cebulę obierz i pokrój w kostkę. Marchewkę i korzeń pietruszki obierz i pokrój w plasterki. Na patelni rozgrzej ok. 3 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia i podsmaż cebulę (do momentu, aż się zeszkli). Następnie dodaj marchewkę i pietruszkę, wymieszaj i smaż przez ok. 2-3 minuty. Następnie dodaj 3 łyżki masła i pokrojone szparagi, wymieszaj całość i duś pod przykryciem na wolnym ogniu przez ok. 10 minut. Następnie zdejmij pokrywkę, dodaj białe wino i gotuj przez ok. 10 minut (do momentu, aż alkohol odparuje). Dodaj bulion warzywny i gotuj przez kolejne 10 minut.





W międzyczasie przygotuj łososia. Wymyj rybę, osusz papierowym ręcznikiem. Następnie oprósz rybę solą i pieprzem, przełóż na papier do pieczenia. Skrop sokiem z cytryny, posyp skórką cytrynową (zostaw trochę do podania) i świeżymi listkami tymianku. Skrop oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia. Zawiń papier do pieczenia, tak by ryba nie wysuszyła się podczas pieczenia (ja przygotowuję do tego celu kopertę z papieru do pieczenia). Łososia piecz w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez ok. 20 minut.



Zupę miksuj za pomocą blendera, aż uzyskasz gładką, aksamitną konsystencję. Nalej do miseczek, łososia podziel na płaty i ułóż w zupie. Posyp pozostałą skórką cytrynową i listkami natki pietruszki. Smacznego!



11 maj 2014

Drożdżowe ślimaki z truskawkami



Poniżej znajdziecie kolejny przepis z cyklu truskawkowych (chyba chwilowo na tym poprzestanę, bo zaczyna się robić monotematycznie). Nie mogłam się jednak powstrzymać przed dodaniem go, bo bułeczki są naprawdę przepyszne, a jednocześnie niezwykle proste w przygotowaniu.

Składniki (10 drożdżówek):

  • 100 g masła
  • 70 g drobnego cukru
  • 250 ml mleka
  • 1 jajko (do ciasta) + 1 jajko (do posmarowania bułeczek)
  • 7 g suszonych drożdży (1 opakowanie)
  • 500 g mąki
  • ok. 300 g truskawek
  • cukier perlisty (do posypania bułek)





Przygotowania:

Przygotuj ciasto drożdżowe na bułeczki. Możesz je wyrabiać w robocie kuchennym lub ręcznie. Do miski (lub robota) wlej mleko, dodaj do niego roztopione masło, cukier, jajko i drożdże - zmiksuj / wymieszaj składniki. Następnie dodaj przesianą mąkę i wyrabiaj ciasto. Kiedy ciasto będzie zwarte i elastyczne, przełóż je do czystej miski, przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia (w temperaturze pokojowej) na około godzinę - po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość.





Truskawki wymyj i obierz z szypułek. Pokrój na spore kawałki.

Ciasto drożdżowe przełóż na oprószoną mąką powierzchnię i rozwałkuj na kwadrat o bokach ok. 30 cm (grubości ok. 5-7 mm). Na wierzchu ułóż pokrojone truskawki. Ciasto zawiń jak roladę. Następnie pokrój "roladę" na kawałki grubości ok. 4-5 cm. Ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj ściereczką i odłóż do wyrośnięcia na ok. 30 minut.




Przed pieczeniem posmaruj bułeczki rozbełtanym jajkiem i posyp cukrem perlistym. Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 10 minut, a następnie w 180 stopniach przez ok. 20 minut (aż się zrumienią; jeśli zbyt szybko staną się rumiane, można je na pozostały czas pieczenia przykryć papierem do pieczenia). Smacznego!

8 maj 2014

Czekoladowa tarta z lekkim kremem kawowym i truskawkami



Od kilku dni jestem w euforii, a to z powodu oficjalnie rozpoczętego sezonu na truskawki. Tak, można już kupić słodkie truskawki prosto z polskiego pola!

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na pyszną i lekką tartę. Przepis ten ma pewien element wspólny z ostatnio dodanym musem cytrynowym. Otóż obie receptury bazują na kremie cukierniczym z książki Rachel Khoo "Mała paryska kuchnia". Tym razem przygotowałam go w wersji kawowej. Według mnie najlepszy wybór, jeśli chodzi o połączenie z truskawkami.

Składniki (forma na tartę o średnicy 27 cm):

Spód
  • 240 g mąki
  • 60 g cukru pudru
  • 20 g kakao
  • 180 g masła
  • 1 jajko

Delikatny krem kawowy
  • 3 żółtka
  • 50 g drobnego cukru
  • 250 ml mleka
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 20 g mąki kukurydzianej
  • 230 ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki mocnej kawy (podwójne espresso)

Owocowy wierzch
  • ok. 300 g truskawek
  • listki mięty





Przygotowania:

W pierwszej kolejności przygotuj krem cukierniczy, który będzie stanowić bazę delikatnego musu kawowego. Żółtka ubij z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodaj mąkę kukurydzianą i dokładnie wymieszaj całość. Mleko zagotuj z ziarenkami wanilii i skórką cytryny, zdejmij z ognia. Mleko stopniowo dolewaj do żółtek z cukrem, cały czas ubijając masę. Następnie przelej całość do rondelka i ustaw na średnim ogniu, cały czas mieszając (uważaj, aby masa się nie przypaliła). Kiedy masa zacznie gęstnieć i pojawią się pierwsze pęcherzyki powietrza (krem zacznie się gotować), zdejmij rondelek z ognia. Przelej krem do płaskiej foremki, przykryj folią spożywczą, ostudź i włóż do lodówki na co najmniej godzinę.

Ubij śmietankę kremówkę. Wyjmij krem z lodówki, wymieszaj ze schłodzoną kawą. Następnie stopniowo dodawaj ubitą śmietankę, delikatnie mieszając masę. Włóż krem do lodówki na czas przygotowania czekoladowego spodu.



Przesianą mąkę, cukier puder i kakao umieść w misce robota kuchennego. Następnie dodaj pokrojone w kostkę zimne masło i miksuj do momentu, aż ciasto będzie miało konsystencję bułki tartej. Dodaj jajko i miksuj krótko. Uformuj z ciasta kulę, następnie spłaszcz ją na kształt dysku, owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na pół godziny. Po tym czasie wyjmij ciasto, przełóż na lekko oprószony mąką papier do pieczenia (będzie potem łatwiej przenieść ciasto do formy), delikatnie oprósz z wierzchu mąką i rozwałkuj na placek o średnicy większej od średnicy formy (tak, by ciasto przełożone do formy wystawało ponad jej brzegi). Ciasto przełóż do formy papierem do góry, odlep papier i wylep dno i boki formy (pozostawiając ciasto wystające ponad brzegi). Ciasto ponakłuwaj widelcem, przykryj folią aluminiową. Na wierzch wysyp suchą fasolę (aby obciążyła tartę). Przykryty spód piecz w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 15 minut. Zdejmij folię aluminiową z fasolą i piecz odkrytą tartę przez kolejne 12-15 minut. Ostudź dobrze spód ciasta. Przytnij wystające brzegi tarty. Następnie przelej na kruchy spód kawową masę i włóż do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc). Uwaga: ta masa nie będzie tak sztywna jak mus; dobrze schłodzona będzie wciąż miała konsystencję delikatnego kremu.

Truskawki wymyj i obierz z szypułek. Przekrój każdą truskawkę na pół i ułóż na kawowym kremie skórką do dołu (zaczynając od zewnętrznej strony tarty). Na wierzchu ułóż kilka listków mięty. Tartę podawaj schłodzoną.

5 maj 2014

Mus limoncello z truskawkami



Być może lekko się zagapiłam, ale dopiero wczoraj kupiłam moje pierwsze w tym roku polskie truskawki. Rolnik, który je sprzedawał, był mocno zdziwiony moim zdziwieniem. Co? Już są? - zapytałam szczerze zdumiona. Przecież już maj! - odpowiedział oburzony. No dobrze, skoro już maj, to ja zaczynam sezon na truskawki. Dzisiaj jako dodatek do puszystego, delikatnego musu limoncello.

Poniższy przepis bazuje na kremie cukierniczym według przepisu z książki Rachel Khoo "Mała paryska kuchnia".

Składniki (4 porcje):

  • 3 żółtka
  • 50 g drobnego cukru
  • 250 ml mleka
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 20 g mąki kukurydzianej
  • 230 ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki limoncello (lub innego likieru cytrynowego)
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 8-12 truskawek
  • 8 ciastek maślanych





Przygotowania:

Żółtka ubij z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodaj mąkę kukurydzianą i dokładnie wymieszaj całość. Mleko zagotuj z ziarenkami wanilii i skórką cytryny, zdejmij z ognia. Mleko stopniowo dolewaj do żółtek z cukrem, cały czas ubijając masę. Następnie przelej całość do rondelka i ustaw na średnim ogniu, cały czas mieszając (uważaj, aby masa się nie przypaliła). Kiedy masa zacznie gęstnieć i pojawią się pierwsze pęcherzyki powietrza (krem zacznie się gotować), zdejmij rondelek z ognia. Przelej krem do płaskiej foremki, przykryj folią spożywczą, ostudź i włóż do lodówki na co najmniej godzinę.

Ubij śmietankę kremówkę. Wyjmij schłodzony krem z lodówki, wymieszaj z limoncello i sokiem z cytryny. Następnie stopniowo dodawaj ubitą śmietankę, delikatnie mieszając masę.

Maślane ciastka pokrusz (ale niezbyt drobno) i przesyp do 4 kieliszków. Truskawki wymyj, obierz z szypułek i pokrój na ćwiartki. Ułóż na maślanych ciastkach (zostaw trochę truskawek do przybrania deseru). Następnie rozlej do kieliszków mus. Deser włóż do lodówki, aby się schłodził. Przed podaniem ułóż na wierzchu świeżo pokrojone truskawki. Smacznego!