STRONA GŁÓWNA

18 lis 2014

"Moja Mała Francuska Kuchnia" Rachel Khoo



To była długa przerwa. Ale czasem tak trzeba. Człowiek potrzebuje po prostu chwili oddechu. W międzyczasie miały miejsce spore zmiany. I można powiedzieć, że zaczynam teraz nowy rozdział w życiu... Dobra myśl przylgnęła do mnie, głęboko nabieram powietrza i czekam na nowe. Zobaczymy, co z tego w wyniknie...

Tymczasem nie będę Was zanudzać takimi historiami, lecz opowiem o pewnej bardzo fajnej książce kucharskiej. „Moja Mała Francuska Kuchnia” Rachel Khoo, bo o niej mowa, towarzyszyła mi przez cały wrzesień. Wydaje się, jakby to było wieki temu. Mimo wszystko, postanowiłam odkopać całą dokumentację zdjęciową i zebrać się do napisania krótkiej recenzji, ponieważ uważam, że ta pozycja jest tego warta. Książka miała swoją premierę 3 października.



Znacie może „Moją Małą Paryską Kuchnię” autorstwa Rachel? Jeśli tak i jeśli jesteście fanami tej książki, „Moja Mała Francuska Kuchnia” też powinna Wam przypaść do gustu. Podobny klimat, tym razem jednak Rachel odbywa kulinarną podróż po regionach Francji. Poznaje ludzi i ich kulinarne tradycje, które stają się natchnieniem do jej własnych kompozycji. Przepisy są bardzo różnorodne, co odzwierciedla bogactwo i odmienność kuchni poszczególnych regionów Francji. Reprezentują też różne sezony. Z kilku jesiennych propozycji już skorzystałam – upiekłam perfekcyjne ciasto marchewkowo-kokosowe, przyrządziłam rozgrzewającą zupę dyniową, odwróconą tartę marchewkową i kurczaka pieczonego w czerwonym winie. I jeszcze kilka innych...





Tian Provencal, czyli prowansalska zapiekanka z warzyw, to rzecz niezwykle prosta. Połączenie pomidorów, bakłażana, cukinii i cebuli nie jest może zaskakujące, ale trzeba przyznać, że zapiekanka prezentuje się wyjątkowo ładnie. Czerwoną cebulę pokrojoną w prążki należy podsmażyć z rozgniecionym czosnkiem i świeżym tymiankiem, przełożyć na dno naczynia żaroodpornego, a na wierzchu ułożyć pionowo cieniutkie plasterki bakłażana, cukinii i pomidorów (plastry pomidorów powinny być nieco grubsze). Warzywa skropione oliwą i oprószone solą zapieka się przez ok. 35-40 minut (tj. do momentu aż zmiękną i lekko się przyrumienią).

Kolejny przepis, który wypróbowałam, to kurczak pieczony w czerwonym winie. W pierwszej kolejności marynowany w marynacie z wina, przecieru pomidorowego i ziół, następnie pieczony z jesiennymi warzywami. Nie jest to receptura ani odkrywcza ani wysublimowana. Ale nie o to tutaj chodzi. To po prostu cudowne, jesienne comfort food. Idealne na chłodne dni...





Tarta tatin w wersji z marchewkami (zamiast jabłek) od razu wydała mi się świetnym pomysłem. Do przygotowania wykorzystałam kolorowe marchewki, dzięki czemu tarta wyglądała cudnie. Jest soczysta (marchewki pieczone pod przykryciem ciasta francuskiego nie wysychają), słodka i pachnie tymiankiem. Może stanowić efektowny dodatek do kawałka mięsa. Ale może też być podana solo, jako lekki starter.





Lubię ryby pieczone w soli morskiej. Jak twierdzi Rachel, jest to prawdopodobnie najlepsza metoda pieczenia ryb w całości (sól wchłania wilgoć i nadaje rybie delikatny aromat). W książce znajdziecie przepis na doradę pieczoną w soli z ziołami. Ja pod solną skorupkę zamiast szczawiu (który występuje w przepisie) włożyłam kilka gałązek świeżego tymianku. Nadało to rybie piękny, ziołowy aromat.





Z książką Rachel jeszcze oczywiście nie skończyłam. Na mojej liście rzeczy do ugotowania pozostało sporo pozycji, takich jak chłodnik z pieczonych pomidorów, jagnięcina w maślance z prażoną kaszą i ziołami, mule z jabłkiem w calvadosie, czy ciastka maślane z porzeczkami. A w międzyczasie, nawet kiedy nie będę z niej gotować, chętnie wrócę do niej, żeby obejrzeć po raz kolejny bardzo udaną kolekcję zdjęć Davida Loftusa...